Tegoroczne Roraty były wyjątkowe – i nie mogło być inaczej niż nagrody dla dzieci i…. dorosłych. To było piękne wyznanie wiary – z lampionami w ręku – dzieci i starsi, wszyscy jak JEDNA RODZINA. Szliśmy drogą konkretnej miłości – uczynkami miłosierdzia – ucząc się i zawstydzając – że jeszcze tak mało w nas takiej miłości. Rozśpiewaliśmy się przy dźwiękach gitary z całych gardeł wołając – „Leo, Leo, Leo – odnajdę Cię”. (Fot. A. Cynar)