Aktualności

Rodzina Bogiem silna

Obecny czas jest trudny dla każdego z nas, a szczególnie dla dzieci, młodzieży i wszystkich rodzin w Polsce. Pandemia, niepewność jutra i lęk przed tym, co nieznane skłania nas do refleksji nad życiem własnym i całego społeczeństwa.

            W tej trudnej sytuacji potrzeba wzorców, na których można się oprzeć i drogowskazów, za których wskazaniem można kroczyć dalej. W historii naszej ojczyzny nie brakowało ludzi, którzy mogą być drogowskazami dla nas wszystkich. Jednym z nich był bez wątpienia wielki patriota i człowiek ogromnego serca Prymas Tysiąclecia Kardynał Stefan Wyszyński, którego beatyfikacja odbędzie się 12 września br. w Warszawie.

            Był to człowiek wielkiej wiary i wielkiej miłości do naszej Ojczyzny. Prowadził Polaków w trudnych czasach komunizmu i wskazywał właściwą drogę. W sercu prymasa w sposób wyjątkowy gościła troska o rodzinę, która jest siłą Narodu. Pisał on tak: „Rodzina i Naród to nie są instytucje, to są organizmy żywe, mające swoją własną dynamikę i przejawy biologicznego bytowania. Poza nimi wszystkie inne formy bytowania, takie jak państwo, rząd, partia – mają wymiar instytucji. Naród i rodzina muszą istnieć, a tamte instytucje mogą istnieć lub nie”. Rodzina była dla Prymasa największą siłą narodu, a jednocześnie gwarancją jego przetrwania. Wyszyński mawiał, że bez mocnej, czystej, zwartej, zespolonej rodziny, nie ma narodu. Dlatego tworząc naród, trzeba pracować nad umocnieniem i zjednoczeniem każdej rodziny. Naród jest rodziną rodzin. I tylko na tym fundamencie może spokojnie rozwijać życie osobiste, rodzinne, religijne, społeczne, zawodowe, narodowe.

            Wiedział, że siłą każdego społeczeństwa, jest silna rodzina oparta na wartościach moralnych i broniąca każdego życia. Wzywał do „obrony życia nienarodzonych, do wierności ślubom małżeńskim, do podniesienia moralności współżycia małżeńskiego, do cnoty męstwa i wstrzemięźliwości, do czujności nad wychowaniem moralnym i religijnym młodzieży i dziatwy, aby z rodzin katolickich nie wyrastali ateiści i poganie”.

             Stawał w obronie praw rodziny bo wiedział, ze jest ona podstawową komórką rozwoju i kształtowania się postaw człowieka. I „w cierpliwości, w ofierze życia rodzinnego, w poświęceniu, w usłużności, w oddaniu się wzajemnym, uczycie się tych cnót społecznych, które są potrzebne dzisiaj, aby zachować pokój, zgodę, całość i bezpieczeństwo naszej ojczyzny”.

            Równocześnie prymas widział zagrożenia które mogą osłabić rodzinę a nawet ją zdeprawować . Wytykał nasze wady narodowe „w marnotrawstwie i w pijaństwie będziemy widzieli niszczenie naszych sił fizycznych i duchowych, naszych zasobów materialnych, majątku osobistego i narodowego, zwłaszcza lepszego bytu naszych rodzin i dzieci”. Wiedział że niszczenie rodziny to równocześnie niszczenie naszego Narodu.

             Wskazywał również obowiązki i zadania rodziny, która jako zdrowa komórka ratuje społeczeństwo i Naród. Mówił do każdej rodziny obowiązkiem waszym jest wychować rodzinę w wierności obyczajowi ojczystemu, jak również w wierności samej rodzinie. Chodzi o to, aby ognisko życia rodzinnego jak najbardziej utrzymać, uświęcić, aby rodzina była miejscem szacunku i miłości męża dla żony i dzieci, żony dla męża i dzieci, rodziców dla dzieci, dzieci dla rodziców”.

Rodzina dla Prymasa była tez miejscem wychowania przyszłych pokoleń. Pisał tak: „Człowiek wychowany przez rodzinę wchodzi do życia społecznego, do serca życia narodowego. I tutaj znowu dotykamy problemu wartości wychowania rodzinnego i religijnego. Im człowiek jest lepiej ukształtowany w swojej osobowości przez życie rodzinne i pracę Kościoła, tym spokojniej wchodzi w głębię życia narodu i tym użyteczniejszy jest dla wspólnoty narodowej”.

            Ważnym środowiskiem wychowania dla prymasa była szkoła. Tak o tym pisał: „W szkole nie może pogwałcać praw dzieci ochrzczonych i ich rodziców, praw narodu katolickiego, bez szkody dla dobra powszechnego. Szkoła, choć jest pożyteczna i pożądana dla wychowania społecznego, jest jedynie pomocnikiem rodziców. Nie może niszczyć w dziecku wartości wszczepionych przez rodziców. Szkoła powinna się liczyć głównie z rodzicami, którzy mają prawo i obowiązek wybierania szkół i przedszkoli, w których jest wychowanie religijne, ponieważ ono jest warunkiem wychowania w przyjaźni z Bogiem i ludźmi. Wychowanie to wyrabia w dzieciach i młodzieży cnoty osobiste i społeczne, a więc sumienność, obowiązkowość, pracowitość i inne. Szkoła jest cennym uzupełnieniem i wsparciem rodziny. W szkole dziecko ma możliwość nauczenia się szacunku dla siebie i innych. Niestety, szkoła może nie wypełniać swoich obowiązków. Może napotykać na przeszkody takie jak: lekceważenie praw rodziny, Kościoła, narodu, narzucenie narodowi i rodzinie wrogich im programów, wynarodowienie obywateli, walka  z religią. Wówczas wzrastają obowiązki rodziny. Wychowanie w szkole, które narusza prawa rodziców, nie służy dobru wspólnemu”.

Zawsze jednak dla Prymasa fundamentem był Bóg. Rodzina bogiem silna to moc i kształtowanie ludzkich ser. Na Jasnej Górze wołał do rodziców „Rodzice pamiętajcie! Przyszła w Polsce wasza godzina!”

Przesłanie Kardynała Wyszyńskiego, jest aktualne do dzisiaj. Na naszych oczach walczy się dziś z rodziną i jej katolickim kształtem. Wykrzywia się prawdziwy obraz i kształt. Wykrzywia się obraz mężczyzny i kobiety, ojca i matki. Trzeba dzisiaj młodemu pokoleniu ukazywać prawdziwe wartości, na którym powinno się opierać swoją przyszłość. Są nimi Bóg, Ojczyzna i Kościół. Prymas mówił: „Jeśli przyjdą niszczyć ten Naród to zaczną od Kościoła, bo Kościół jest siłą tego Narodu.

Ks. Piotr Trela

Proboszcz

Rekolekcje ODDANIE 33 – ROZWAŻANIA

Rekolekcje ODDANIE 33- ROZWAŻANIA WPROWADZENIE Zapraszamy do udziału w niezwykłych 33- dniowych rekolekcjach ODDANIE 33. „OTO MATKA TWOJA” – Te słowa Jezusa wypowiedziane na Krzyżu są także dla Ciebie! Odkryj…

Więcej